Zobacz 7 odpowiedzi na pytanie: To z kim Maria w końcu zaszła w ciążę? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1764) Mówiła, że przedmioty te dostała od mężczyzny, z którym zaszła w ciążę. Juda rozpoznał swoją własność, zawstydził się i wyznał przed ludźmi swoje zachowanie. Usprawiedliwił również Tamar mówiąc, że jej czyn był bardziej sprawiedliwy ponieważ kobieta dochodziła swojego słusznego prawa do potomstwa. Odp: W ciąży z kochankiem. Powiedz koleżance, że trzeba było myśleć głową, a nie c**ą, to teraz nie było by problemów. A tak na serio to może napisz jakiś anonim do jej męża. Powinien znać prawdę. Zawsze najgorsza prawda jest gorsza od kłamstwa. Poza tym szkoda, żeby chłop płacił na nie swojego dzieciaka. Cóż, mniej niż miesiąc przed ślubem okazało się, że jestem w ciąży. Nic wielkiego, trochę zmiana naszego planu, ale to w końcu życie. Używaliśmy prezerwatyw, ale cokolwiek by się nie wydarzyło, mogło się zdarzyć, tym bardziej, że kilka razy zamiast gumek użyliśmy metody „wyciągnij przed”. Życie toczyło się zgodnie Styl życia. Będąc w ciąży, zaszła w kolejną. Niezwykła historia życia 3 dziewczynek! Lekarze doradzali matce test genetyczny. Miała "wybrać jeden zarodek, który poświęci dla dobra pozostałych”. Nie zgodziła się. Na świat przyszły Vivienne, Georgina i Ivy. Przed wami opowieść o rzadko spotykanej superfetacji. Czy mogę Nicole Moore zaszła w ciążę, kiedy miała 20 lat. Kobieta przyznaje, że pozytywny wynik testu ciążowego był dla niej szokiem - Nicole nigdy nie uprawiała stosunku penetracyjnego, ponieważ cierpiała na pochwicę. Schorzenie polega na kurczeniu się mięśni okalającymi wejście do pochwy, co uniemożliwia współżycie. Chciała, by moment, w którym jej partner dowie się, że zostanie ojcem, był wyjątkowy. Inspiracji szukała na takich platformach jak YouTube czy Pinterest. W końcu zdecydowała, że wręczy ukochanemu małe pudełko z ukrytymi w środku bucikami dla dziecka, zdjęciami USG i testem ciążowym. A potem udało jej się zaskoczyć narzeczonego. Lekarze podejrzewają, że Cara Winhold zaszła w ciążę z bliźniętami poczętymi w odstępie tygodnia. Zjawisko to nazywa się superfetacją i występuje, kiedy dochodzi do zapłodnienia komórek jajowych, które owulują w następujących po sobie cyklach. W jej wyniku dochodzi do zagnieżdżenia się kolejnej komórki jajowej w wolnej od Jedną z nich jest przypadek Deonny Fletcher. Zaszła w ciążę bliźniaczą, będąc już w ciąży. Zjawisko superfetacji. Podczas pierwszego USG ginekolog poinformował młodą kobiet, że w Maria zaszła w ciążę pod wpływem ducha świętego, czyli mocy Bożej w działaniu (Mateusza 1:18). Anioł powiedział do niej: „Zstąpi na ciebie duch święty i osłoni cię moc Najwyższego. Dlatego ten, który się urodzi, będzie nazywany świętym oraz Synem Bożym b” (Łukasza 1:35). Bóg w cudowny sposób przeniósł życie dD5GT. “Józef dowiaduje się nagle, że jego młoda żona jest w ciąży. I Józef wie, że to Dziecko nie jest jego. […] Pomyślmy o tej młodej małżonce, która w ciążę zaszła kilka miesięcy wcześniej w sposób niewytłumaczalny dla człowieka: jak to wyjaśnić swemu mężowi? […] To pierwsza próba Maryi – próba milczenia i czekania, co z tym wszystkim zrobi Bóg. I jak zareaguje Józef”. Sz. Hiżycki “Józef. Jak kocha prawdziwy mężczyzna?”, « Poprzedni cytat Następny cytat » Maria z Nazaretu, powszechnie znana jako matka Jezusa i żona Józefa. Chrześcijańska Królowa Niebios. Kim była i jak żyła, zanim urodziła Syna Bożego, Jezusa Chrystusa? Pochodzenie Marii – jej dzieciństwo i rodzina Niewiele wiadomo o rodzinie Marii i jej dzieciństwie. Nie wspomina o tym Biblia. Najwięcej dowiadujemy się o jej pochodzeniu i jej rodzicach z apokryfów, a w szczególności z „Protoewangelii Jakuba”. Z tego źródła wiemy, że rodzicami Marii byli Joachim i Anna. Anna przyszła na świat około 70 lat przed narodzeniem Chrystusa i pochodziła z królewskiego rodu Dawida. Gdy miała 24 lata, a więc bardzo późno jak na tamte standardy, poślubiła Galilejczyka Joachima, bogatego pasterza owiec. Młodzi zamieszkali w Nazarecie. Byli bardzo zgodnym i kochającym się małżeństwem. Przez dwadzieścia lat swojego małżeństwa starali się o dziecko. Niestety przez te wszystkie lata nie było im to dane. W tamtych czasach potomstwo uznawane było za błogosławieństwo boże, a brak dzieci uznawano za klątwę i przekleństwo. Anna i Joachim zmęczeni ludzką nieżyczliwością i zwykłym ludzkim gadaniem, przenieśli się z Galilei do Jerozolimy. Zdesperowani małżonkowie prawie wyczerpali już sposoby, żeby powołać na świat upragnione dziecię. Joachim postanowił udać się na pustynie i przez 40 dni pościć i modlić się, w intencji poczęcia dziecka. We śnie ukazał mu się archanioł Gabriel i oznajmił, że jego żona Anna urodzi córkę i nakazał mu powrót do domu, do małżonki. Anna otrzymała taka samą wiadomość, także od anioła. Czekała z utęsknieniem na męża u bram miasta. Dziewięć miesięcy później, we wrześniu, roku 19 44-letnia Anna urodziła piękną dziewczynkę, nazwaną Mariam, będąca przyszłą matką Jezusa. Dzieciństwo Marii, czyli lata w świątyni Protoewangelia Jakuba informuje dalej, że rodzice Mariam (Marii), z wdzięczności za łaskę Bożą, jaką było poczęcie oraz urodzenie córki, przeznaczyli Marię do życia w świątyni. Już jako dziecko Maryja miała zacząć tam służbę i tkać zasłonę świątyni. Kiedy kapłani w mieście Jerozolima postanowili, że czas wykonać nową zasłonę dla świątyni, wybrali siedem niewinnych dziewcząt, „bez skazy przed Bogiem” z pokolenia Dawida, wśród których znalazła się także zaledwie trzyletnia Maryja. Dziewczynki losowo wybrały, jakim kolorem nici będą tkać zasłonę. Marii przypadł szkarłat i purpura. Według autora apokryfu, miało to symbolizować późniejsze poczęcie Chrystusa i Jego królewską godność. Mijały lata, a Maria wiodła życie w świątyni. Wyrosła na piękną, pełną powabu nastolatkę. Kiedy skończyła 12 lat, kapłani świątyni na polecenie anioła, w sposób niezwykły wybrali jej męża, by był jej opiekunem i strzegł jej dziewictwa (Maria ślubowała podobno zachowanie czystości do końca życia). Sposób wyboru męża był niezwykły i magiczny, ponieważ kapłani dokonywali, swego rodzaju testu kandydatów, dotykali ich różdżką. Kiedy różdżka dotknęła kolejnego kandydata, którym był niejaki Józef, wdowiec, ojciec czterech dorosłych dzieci, zamieniła się w gołębicę, która usiadła na jego głowie. To był widzialny znak, że ten oto Józef, ma zostać małżonkiem i opiekunem Marii. Może cię również zainteresować artykuł: Święta XXI wieku. 'Mieć’ kontra 'być’ – Co wybierasz? Dorosłe życie Marii, małżeństwo i ”niepokalane poczęcie” Zdania na temat wieku Józefa, męża Marii są podzielone. Większość uznaje, że był on starcem, wdowcem, ojcem dorosłej czwórki dzieci. Ta hipoteza bardziej pasuje do „białego małżeństwa” i dotrzymania ślubów czystości przyszłej matki Jezusa. Czy tak było naprawdę? Możliwe, że Józef wcale nie był starcem, tylko pełnym wigoru i męskości 20-letnim młodym mężczyzną. Istnieją podania, które mówią, że już po urodzeniu Jezusa, Maria stała się „normalną” żoną dla Józefa, i miała z nim czterech synów oraz córki. Trudno sobie zatem wyobrazić, żeby zgrzybiały starzec mógł zostać ojcem takiej gromadki. I pewnie dlatego uznano, że starość będzie lepszym opiekunem dziewictwa niż młodość. Jak było, nie wiadomo. Kiedy Maria wraz z Józefem przybyła do Nazaretu nastąpiło Zwiastowanie, znane nam z Ewangelii Św. Łukasza. Marii ukazał się anioł i oznajmił, że pocznie i porodzi Syna Bożego. Anielskie proroctwo bardzo szybko zaczęło się spełniać. Za sprawą Ducha Świętego Maria zaszła w ciążę. To właśnie określa się jako tzw. niepokalane poczęcie, ponieważ Maria cały czas pozostawała dziewicą. Było, co prawda, troszkę zamieszania z tego powodu w małżeństwie przyszłej Matki Boskiej, ponieważ mąż, Józef, podejrzewał ją o zdradę i nie za bardzo chciał wierzyć w ciążę powstałą bez udziału mężczyzny. Dopiero po interwencji anielskiej dał się przekonać, że jego żona poczęła dziecko z Ducha Świętego i ma do spełnienia wielką misję, wyznaczoną jej przez samego Boga. Maria wypełnia swoją życiową misję i rodzi Jezusa, Syna Bożego Proewangelia Jakuba podaje, że sam poród był bardzo lekki. Maria, będąc wolną od grzechu pierworodnego, nie odczuwała bólów porodowych. Sam poród nie był opisany, wspomina się tylko, że maleńki Jezus nagle pojawił się w tajemniczej chmurze, która otoczyła jaskinię, czy stajenkę (różne źródła podają niejednoznacznie). Wezwana do porodu położna Salome nie wierzyła w dziewictwo Marii i postanowiła zbadać ją ginekologiczne. W czasie tego badania uschła jej dłoń i wtedy mały Jezus miał uczynić swój pierwszy cud, uzdrowił dłoń Salome. Inne apokryfy poszły jeszcze dalej w nadaniu temu wydarzeniu cech magicznych, nadprzyrodzonych, wręcz „nie z tej ziemi”. W apokryficznym „Wniebowstąpieniu Izajasza” narodziny Jezusa zostały ukazane jako pozorne, zupełnie niefizyczne: „gdy byli sami, Maryja spojrzała swoimi oczami i zobaczyła małe dziecko i przestraszyła się. Potem jak się zmieszała, jej łono stało się jak było przedtem, zanim poczęła”. Według tego tekstu Jezus narodził się zaledwie po dwóch miesiącach „świętej ciąży”, w sposób nadprzyrodzony, bez bólu, jak również bez tradycyjnej „akcji porodowej”, właściwej przy narodzinach człowieka. Lata po urodzeniu Jezusa Jak już wspominałam, Maria, po urodzeniu Jezusa stała się dla swojego męża Józefa całkiem zwyczajną, normalną żoną. Urodziła mu czworo synów i córki. Tym razem nie były to dzieci z niepokalanego poczęcia, tylko ze współżycia między kobietą a mężczyzną. Maria była przykładną żoną i matką, a jej życie pewnie nie różniło się od życia matek i żon jej współczesnych. Jezus wzrastał wśród braci i sióstr jak całkiem zwyczajne dziecko. Prawdopodobnie, kiedy Jezus miał lat kilkanaście, zmarł Józef. Zgodnie z prawem, głową rodziny został najstarszy syn, czyli Jezus. Maria nie do końca wiedziała, dlaczego jej najstarszy syn przysposobił sobie uczniów i wędrował z nimi po całej Palestynie, głosząc nową naukę. Najprawdopodobniej Jezus wywiązywał się z funkcji głowy rodziny. Dopiero kiedy umierał na krzyżu, przekazał opiekę nad rodziną apostołowi Janowi. Co czuła Maria stojąc pod krzyżem, na którym umierał jej syn? Czy w pełni rozumiała rolę, jaką miał odegrać w odkupieniu ludzkości? Czy wierzyła w jego zmartwychwstanie? Wydaje się, że Maria nie do końca była świadoma tego wszystkiego. Czuła raczej ból i rozczarowanie, że los zabiera jej ukochanego syna. Po śmierci Jezusa zamieszkała w domu Jana, apostoła, któremu Jezus powierzył opiekę nad matką. Pozostawała pod jego opieką, aż do śmierci tj. około 50 roku Może cię również zainteresować artykuł: Czemu podążasz za tradycją? Czerwone święta Coca Coli! Źródło: Wniebowstąpienie Marii Wniebowzięcie Maryi stało się głównym tematem wielu apokryfów, znanych pod tytułem „Transitus Mariae”. Teksty te, mimo wielu różnic, zachowują pewien ogólny schemat. Maryja w niezwykły sposób uprzedzona o swojej ziemskiej śmierci, umiera w spokoju w Jerozolimie. Zostaje złożona do grobu, a jakiś czas później jej ciało zostaje wzięte do Nieba. Według apokryfu przypisywanego Józefowi z Arymatei, kiedy apostoł Tomasz zbliżał się do Góry Oliwnej, ujrzał, jak aniołowie niosą ciało Maryi do nieba. Zaczął więc wołać: „O święta Matko, Matko błogosławiona, Matko niepokalana, jeśli już doznałem tej łaski, że cię teraz widzę, gdy dążysz do Nieba, uraduj sługę twego dzięki twemu wielkiemu miłosierdziu” (TransJózAr XVII). Wówczas przepaska, którą apostołowie opasali wcześniej ciało Maryi, została zrzucona z nieba, aby Tomasz mógł ją sobie zachować na pamiątkę. Przepaskę tę jako relikwię i pamiątkę wniebowzięcia przechowuje katedra pw. św. Szczepana w Prato w kaplicy o nazwie Del Sacro Cingolo. A przynajmniej tak twierdzą miejscowi wierni. Kult maryjny w religiach: katolickiej, prawosławnej i protestanckiej Po śmierci Marii narodził się jej kult, który trwał przez wiele stuleci. Do dziś chrześcijanie widzą w niej Matkę wszystkich ludzi. Postrzegana jest jako bliska Bogu Istota, z upodobaniem pośrednicząca między sprawami ludzkimi a Bogiem. Jest widziana jako orędowniczka wszystkich próśb człowieczych, które przekazuje samemu Bogu. Teologia katolicka uznaje, że Maryja jest godna najwyższej czci, ponieważ: – Maryja świadomie wyrażając swoją zgodę podczas Zwiastowania, stała się, zgodnie z zamiarem Boga, współtwórczynią dzieła zbawienia. – Jest najbliżej Chrystusa ze wszystkich stworzeń, ponieważ od niej otrzymał ciało. – Ma wyjątkową relację z Trójcą Świętą (Córka Boga Ojca, Oblubienica Ducha Świętego i Matka Syna). – Jest całkowicie bezgrzeszną, najświętszą istotą, jaka kiedykolwiek istniała. – Jest „śmiertelnym wrogiem” diabła i potężną opiekunką przed złymi duchami. – Jak wyraźnie wykazano w Biblii (np. na weselu w Kanie), jest ona potężną orędowniczką u swego Syna, Jezusa. – Z woli Boga to ona rozdaje Boże łaski. – Modlitwy będą bardziej skuteczne, jeśli są ofiarowane Bogu przez nią. – Jest Królową nieba i ziemi, panującą u swego Syna Jezusa, ciałem i duszą w niebie. – Oddając cześć Maryi, czcimy Boga. – Prawdziwe oddanie Maryi jest najpewniejszym sposobem dotarcia do Chrystusa. – Maryja nigdy nie oddala nikogo od Boga. – Niezliczeni święci i papieże zalecali modlitwy do Maryi. – Prawdziwa pobożność maryjna może być „znakiem przeznaczenia” człowieka Bogu (Pius XII „Mediator Dei”, 1947). – Maryja jest Matką wszystkich ludzi, a kochając i szanując ją, naśladujemy Jezusa. – Biblia wielokrotnie podkreśla wyjątkową rolę Maryi (np. „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (Łk. 1:48, BT), archanioł Gabriel nazwał ją „pełną łaski” (Łk. 1:28, BT), św. Elżbieta nazwała ją „błogosławioną między niewiastami” i „matką mojego Pana”(Łk. 1:42-43, BT). Prawosławie Pomimo że Matce Bożej należna jest wielka cześć i została wywyższona ponad wszelkie stworzenie, to jednak nie jest ona utożsamiana z Bóstwem. Prawosławie czci ją tylko jako kobietę, która cieleśnie urodziła Syna Bożego. Protestantyzm Osoba Marii darzona jest jednak przez protestantów szczególnym szacunkiem jako Matka Chrystusa. Jej osoba stawiana jest za przykład do naśladowania dla każdego chrześcijanina w byciu posłusznym Bogu. Bezsprzecznym pozostaje fakt, że osoba Marii jest otoczona powszechnym szacunkiem i miłością oraz zawsze stawiana jako wzór matki i kobiety, godny do naśladowania. Może cię również zainteresować artykuł: Hiszpania, Portugalia, Włochy, Rosja, Meksyk i nie tylko… Jak wygląda tradycja Świąt Bożego Narodzenia w różnych zakątkach świata? Marlena Pietruszka Źródła : Napisane przez Dawid Rose. Opublikowano w Historia Katolicka królowa na Wyspach i ikona historii Szkocji, piękna i pełna seksu, wcale nie była takim niewiniątkiem. Zdradzała męża, kłamała i intrygowała na potęgę. I w końcu straciła przez to głowę. O nowych ustaleniach historyków na temat Marii Stuart, kuzynki Elżbiety I, pisze Dawid Rose z "The Times". Z NAJNOWSZYCH BADAŃ grupy współczesnych ekspertów ginekologii wynika, że Maria, królowa Szkotów, była "cudzołożnicą i oszustką". Miała także zawiązać spisek w celu zamordowania własnego męża, aby móc poślubić swojego kochanka. Autorzy opublikowanej właśnie analizy medycznej twierdzą, iż Maria Stuart, kuzynka królowej Elżbiety I, ukartowała swe porwanie i rzekomy gwałt, by usprawiedliwić zawarcie trzeciego małżeństwa. Badania rzucają nieco światła na liczącą sobie cztery wieki zagadkę mordu w rodzinie królewskiej. Maria, katolicka monarchini przedstawiana w niezliczonych opisach i filmach w sposób głęboko wyidealizowany, w rzeczywistości miała być osobą "moralnie nieodpowiedzialną, zuchwałą i niebezpieczną". Jej uderzająco piękna powierzchowność i seksapil były dla Elżbiety I dodatkowymi powodami, by najpierw ją uwięzić, a następnie skazać na ścięcie. Naukowcy skoncentrowali się na raporcie doradcy i sekretarza Marii, Claude'a Naua. Czytamy w nim, że 24 lipca 1567 r. w zamku Loch Leven w Kinros Maria Stuart poroniła bliźniaki. Informacje na temat tego zdarzenia są nader skąpe. Wiadomo jednak, iż w maju tego samego roku, trzy Po otrzymaniu wiadomości o ciąży uklękła w laboratorium, w którym wykonano testy i podziękowała Bogu i Maryi. „Naprawdę chciałam mieć syna” – Życia, zorganizowany w Wenezueli przez episkopat tego kraju, umożliwił odkrycie prawdziwych historii kierowanych „ręką Boga”. Jedną z nich jest piękne doświadczenie 38-letniej Omareny Caroliny García Perníi, która jest nauczycielką w stanie Táchira. Wbrew wszelkim przeciwnościom zaszła w marca 2022 r. w kościele San José w mieście San Cristóbal Omarena przedstawiła swojego dwuletniego w laboratorium, dziękuje BoguMimo zabiegów medycznych i intensywnego pragnienia bycia matką, Omarena nie mogła zajść w ciążę. Powody były biologiczne: poziom hormonów nigdy nie osiągnęły odpowiednich wartości, by możliwe było przylgnęła do wiary w Boga i Maryję. Gorąco powtarzała modlitwy, których nauczyła się jako dziecko i mówiła Bogu o swoich trudnościach. Można powiedzieć, że narodziny Juana Josué, który ma już dwa lata i trzy miesiące, były zasługą jej miłości do niedzielę 31 marca 2019 r. jej przyjaciel Milagros del Valle Peña z Projektu Nadzieja w diecezji San Cristóbal zaprosił ją na mszę, która miała się odbyć w kościele San José. Były tam kobiety w ciąży, które prosiły o błogosławieństwo, i te, które – podobnie jak ona – z różnych powodów nie mogły jeszcze zostać jako ostatnia wstała i stanęła przed ołtarzem. W swoich modlitwach powiedziała już „bądź wola Twoja”. Również z wielką wiarą udała się przed wizerunek Matki Boskiej Mlecznej i Pocieszenia z Tariby.„Kiedy ksiądz miał kończyć udzielanie błogosławieństwa kobietom, które wstały przede mną, nadszedł czas, aby zamanifestować swoją wiarę. I Bóg uczynił dla mnie cud” – powiedziała.„Kilka dni później zaczęłam się dziwnie czuć: nie chciałam czesać włosów, przeszkadzało mi ubranie… Jednak dopiero 2 maja 2019 r. zrobiłam test ciążowy. Rzeczywiście, poczęłam mojego syna Juana Josué Pulido Garcíę”.Po otrzymaniu wiadomości o ciąży uklękła w laboratorium, w którym wykonano testy i podziękowała Bogu i Maryi. „Naprawdę chciałam mieć syna” – dodaje.@DiocesisSCZaraz potem zadzwoniła do Jesúsa Eduardo Pulido Moreny, ojca dziecka, i poprosiła, by zabrał ją do Domu Modlitwy Marii de Jerusalem. Tam powiedziała mu: „Mam dla ciebie wiadomość, jestem w ciąży!”. To była wyjątkowa chwila dla nich obojga. Uściskali się i dziękowali Bogu za spełnienie ich wieloletnich marzeń. 19 grudnia 2019 roku na świat przyszedł chłopiec Juan Josué, i napełnił radością swoich dumnych Omareny dla kobietOmarena Carolina García Pernía poprzez Aleteię chciała przekazać przesłanie nadziei kobietom, które tak jak ona chcą być matkami:„Przede wszystkim musimy modlić się z miłością i oddaniem do naszego Boga i Maryi Panny, bo z wiarą wszystko jest możliwe i to piękne marzenie o byciu matkami spełni się w najmniej oczekiwanym dniu”.Tydzień Życia w WenezueliRadość Omareny i wielu kobiet takich jak ona nadal motywuje Kościół. Głównie do tego, aby co roku w uroczystość Zwiastowania Pańskiego obchodzony był Tydzień Życia. W tym roku odbył się w dniach 20-27 marca 2022 r., a jego hasło brzmiało: „Strzeż całego życia”.Jak co roku, o. José Alirio Zambrano, doradca duszpasterstwa rodzinnego diecezji San Cristóbal, pobłogosławił kobiety w ciąży oraz te, które tęsknią za byciem matką. Zrobił to ponownie w kościele, w którym modliła się Omarena w 2019 roku. „Musimy zachowywać się jak miłosierny ojciec z Ewangelii, z miłością witać nasze dzieci, ponieważ zawsze będą błogosławieństwem od Boga” – powiedział o. Zambrano.„Ochrona dziecka jest naszym chrześcijańskim obowiązkiem. Ale bronimy nie tylko życia dziecka, ale także życia matki, jej życia fizycznego, psychicznego, emocjonalnego i duchowego” – powiedział wenezuelski ksiądz.@DiocesisSCPowiedzieć życiu „tak”Aracelys Domínguez z Projektu Nadzieja, programu duszpasterstwa rodzin, wyjaśnił, że ta organizacja jest odpowiedzialna za obronę lub ratowanie dzieci przed aborcją. Robią to, motywując i wspierając mamy, aby zgodziły się na że aborcja ma dwie ofiary: dziecko, które ginie w łonie matki, oraz matkę, która doświadcza syndromu poaborcyjnego (PAS) z objawami takimi jak: smutek, depresja, poczucie winy, zaburzenia snu, koszmary senne, problemy z apetytem, częsty płacz, zmiany w relacjach zaznaczył, że Projekt Nadzieja zapewnia także wsparcie duszpasterskie kobietom, które cierpią z powodu PAS, aby mogły przezwyciężyć traumy, powrócić do zdrowia i odnaleźć nadzieję i sens życia.