Najważniejsze słowa konsekracji nad Chlebem: "To jest Ciało moje, które za was będzie wydane". Należy zastrzec, że wyrażenie: "Ciało moje" trzeba rozumieć jako "moja osoba". - To jestem ja, który będzie wydany za was. Za to, co mówiłem o miłości Boga do wszystkich ludzi.
Moment, kiedy kapłan wypowiada słowa: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane”; „Bierzcie i pijce z niego wszyscy; to jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego przymierza, która za was będzie wylana na odpuszczenie grzechów.
To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22, 15. 19). Jezu, wiekuisty Kapłanie, Ty w Wieczerniku, spełniłeś Boskie pragnienie: ustanowiłeś Eucharystię jako Paschę Nowego Przymierza, którą jesteś Ty sam (por. 1 Kor 5, 7).
Autor: Św. Jan Chryzostom (ok. 345-407), kapłan w Antiochii, potem biskup Konstantynopola, doktor Kościoła Chrystus daje nam Swoje ciało na pokarm, abyśmy Go kochali więcej. Idźmy zatem do Niego z miłością i zapałem… To ciało adorowali królowie, kiedy spoczywało w żłóbku… Oni, widząc dziecię, Chrystusa w żłóbku, pod ubogim dachem, nie widząc tego, co wy […]
Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne… trwa we Mnie, a ja w nim” (J 6, 51.54.56). Chrystus ustanowił Eucharystię podczas Ostatniej Wieczerzy, gdy wziął chleb, dzięki czynił, połamał go i podał uczniom, mówiąc: „ To jest Ciało moje, które za was będzie wydane; czyńcie to na moją pamiątkę”.
"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: TO CZYŃCIE NA MOJĄ PAMIĄTKĘ!»Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana".(Łk 22, 19-20)Tymi słowami Jezus ustanowił
Uzupełnij fragment o ustanowieniu tego Sakramentu (Łk 22, 19-20) Następnie wziął .. odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest .. , które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! Tak samo .. po wieczerzy, mówiąc: «Ten.. to Nowe Przymierze we .., która za was będzie wylana
E. Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał im, mówiąc: + To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! E. Tak samo i kielich wziął po wieczerzy, mówiąc: + Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana. Zapowiedź zdrady
Kapłaństwo jest sakramentem służby - kapłan ma służyć Bogu i ludziom. Tak jak Jezus umywał nogi, tak kapłani mają umywać nogi - czyli służyć. "Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: TO CZYŃCIE NA MOJĄ PAMIĄTKĘ!».
Łk 22,19-20”” Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana. „ / Ewangelia wg św. Marka
lrdd.
"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana." (BT) Streszczenie komentarza: podczas Wieczerzy Pańskiej opisanej w Łk. 22:19,20 występują dwie pary symboli, które pokazują, w jaki sposób przyjmujemy Ciało i Krew Chrystusa, a tym samym w jaki sposób uczestniczymy w Nowym Przymierzu. Pierwsza para to chleb i ciało - prawda i charakter. Przyjmując przełamany przaśny chleb, pokazujemy, że naszym doświadczeniem wiary jest uczenie się prawdy Słowa Bożego, która 'przełamuje' stary, grzeszny charakter. W drugiej parze wino symbolizuje doświadczenia, krew - życie. Doświadczeniem wierzących spożywających chleb nauki musi zatem także być odwaga jej stosowania w każdej próbie, również i takiej, która będzie wymagać ofiary krwi. Udział w symbolicznym chlebie i winie stanowi o naszym uczestnictwie w Nowym Przymierzu - nowej relacji z Bogiem zapewnionej ofiarą Jezusa Chrystusa. 'To jest moja krew' czy 'To Nowe Przymierze we krwi mojej' - co powiedział Jezus? Tematem, który warto rozpatrzyć jako pierwszy, omawiając Łk. 22:19-20, jest to, co właściwie zostało powiedziane podczas pamiątkowej wieczerzy. Znajdujemy bowiem w Biblii kilka relacji z tego wydarzenia i nie są one jednolite w swoim przekazie, przynajmniej w warstwie dosłownej. Co do znaczenia chleba panuje powszechna zgoda: "to jest Ciało moje". Natomiast jeśli chodzi o wino, Nowy Testament podaje dwa warianty. Jeden, o którym przeczytamy w Mt. 26:26-28 i Mk. 14:22-24, jest paralelą znaczenia chleba; "to jest moja Krew". Natomiast w Łk. 22:19-20, który szczególnie jest przedmiotem komentarza, Jezus mówi inaczej: "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej". Co więcej, apostoł Paweł podaje, że Jezus bezpośrednio zrelacjonował mu przebieg wieczerzy i tutaj także pada wersja znana z Łk. 22:19-20 - "Ten kielich to nowy testament w mojej krwi" (1 Kor. 11:25 UBG). Z uwagi na te słowa Pawła: "Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem" (1 Kor. 11:23 UBG), jestem skłonny przyjąć, że to właśnie powiedział Pan. Nie jest jednak problemem to, że różne teksty różnie podają ten fragment; przynajmniej nie jest problemem tak długo, jak długo uznajemy, że znaczenie tych słów - bez względu na wersję tekstu - jest jednolite. W dalszej części komentarza chciałbym wykazać, że ta myśl rzeczywiście jest spójna. Z pewnością natomiast wersja Łk. 22:19-20 oraz 1 Kor. 11:25 wyklucza interpretację dosłowną, o której naucza doktryna transsubstancjacji - jakoby chleb rzeczywiście przemieniał się w 'mistyczne' ciało Pana, a wino rzeczywiście stawało się jego krwią. O ile bowiem można w drodze wiary przyjąć, że jedna substancja przemienia się w drugą (np. wino w krew), o tyle przemiana wina w przymierze wykracza poza wszelkie znane kanony logiki. Przymierze nie jest bowiem substancją, tylko umową. Fizyczne spożywanie umowy oznacza zgodę na całkowity rozwód wiary z rozumem, co jednak nie może mieć miejsca, ponieważ ta sama wiara została nam przekazana ludzkim tekstem i językiem. Zasady interpretacji zatem obowiązują. Znaczenie ciała i chleba Co zatem oznacza nasze przyjmowanie chleba i wina - z przyczyn podanych powyżej nie oznacza przyjmowania ciała i krwi Pana w sensie substancjalnym. Spożywając emblematy, pokazujemy, że coś jednak przyjmujemy - coś, co staje się częścią nas samych, a co jednocześnie także było doświadczeniem ofiary Jezusa Chrystusa. Przede wszystkim, w obrazie Wieczerzy Pańskiej znajdujemy dwa zestawy symboli: ciało-chleb i krew-wino. Nie ulega bowiem wątpliwości, że tak jak nie spożywamy fizycznie ciała i krwi Jezusa, tak nie chodzi również po prostu o zapicie chleba winem po to tylko, aby zjeść kolejny posiłek. Każdy z tych czterech w sumie symboli ma wyraźnie oznaczone Biblijne znaczenie. Ponadto, w parach, w jakich zestawił je nasz Pan, te znaczenia wzajemnie się uzupełniają i wyraźnie wskazują konkretny sens naszego uczestnictwa w obchodzeniu antytypicznej Paschy. Pierwszą parą znaczeń, o których mówi Jezus Chrystus podczas wieczerzy, jest ciało-chleb. Chleb w Biblii symbolizuje dojrzałość zrozumienia prawdy (Mt. 4:4; Hbr. 5:14-17). Ciało ma podwójny sens, oznacza bowiem nie tylko ciało materialne, ale także charakter (zobacz wykład Duch, dusza i ciało w Biblii). Te znaczenia wyraźnie współgrają w nauczaniu Nowego Testamentu. Jezus proroczo oświadcza: "Ofiary ani daru nie chciałeś, ale przygotowałeś mi ciało" (Hbr. 10:5 UBG). Ziemskie ciało jest zatem narzędziem, które umożliwia Panu Jezusowi złożenie odpowiedniej ofiary polegającej na wykonaniu woli Bożej (Hbr. 10:7). Wolą Bożą natomiast w odniesieniu do Pana było, aby ten wydał świadectwo prawdzie (Jn. 18:37). W ten sposób jego ciało jest wydawane na ofiarę w ciągu całej 3,5-letniej służby, a nie jedynie na Kalwarii, choć tam jego ofiara osiągnęła punkt kulminacyjny. Przełamany chleb pokazuje zatem ciało Pana poświęcone w służbie prawdy. Z drugiej strony my dzisiaj ten chleb spożywamy, przyjmując jego świadectwo. Kiedy natomiast uczymy się coraz więcej o Ewangelii Chrystusa, przełamujemy symbolicznie własne ciała (tj. odrzucamy poprzedni charakter), aby wzorem Chrystusa być przaśnymi, tj. wolnymi od grzechu w duchu i w ciele - w całej naszej osobowości (Ef. 4:20-24; 1 Kor. 5:7,8; 2 Kor. 7:1). Znaczenie krwi i wina Chleb jest zatem symbolem prawdy i sposobu, w jaki prowadzi ona do reformy charakteru człowieka. W tym procesie ważne jednak jest nie tylko zrozumienie Słowa Bożego i kształtowanie całej osobowości na jego wzór, ale także utrzymanie się w tym stanie 'przaśności' w obliczu prób. Ten drugi element symbolizowany jest przez wino. Kielich jest w Biblii symbolem doświadczeń (Mt. 20:22, 26:39; Jn. 18:11). Krew reprezentuje życie (Rdz. 9:5,6). Ofiara krwi jest zatem ofiarą życia - najtrudniejszą próbą, jakiej może doświadczyć człowiek; pytaniem, czy zachowa wierność zasadom nawet gdyby miał za to zapłacić odejściem w wieczny niebyt. Adam nie zdał tego egzaminu: odkąd zobaczył Ewę z owocem, jedynym problemem, wokół którego koncentrowały się jego dalsze działania, był sposób ocalenia życia (zobacz artykuł pt. Grzech pierworodny). Jezus także został poddany analogicznej próbie: kiedy zawisł na drzewie, obserwatorzy jego agonii wołali "zejdź z krzyża", a on sam doświadczył opuszczenia przez Ojca w tym krytycznym momencie, nie znając przyczyny (Mt. 27:46, 41-44). To było doświadczenie, które mogło skłonić Pana do poszukiwania sposobu ratowania resztek doczesnego życia, skoro nie mógł być pewny życia przyszłego. Jednak Jezus nic takiego nie czyni, a na koniec poleca swego ducha Bogu, czym daje wyraz zupełnego zaufania do Ojca (Łk. 23:46). Apostoł Paweł mówi o Jezusie, że jest on naszą sprawedliwością (1 Kor. 1:30). To podwójne doświadczenie Pana związane z chlebem i winem pokazuje dwa aspekty sprawiedliwości, które są niezbędne z punktu widzenia Boga. Aspekt znajomości obrazowany w chlebie pokazuje niezbędność wiedzy, aby postępowanie człowieka można nazwać sprawiedliwym. Ostatecznie jednak niezbędne jest zaufanie do Boga - przekonanie, że to, co robię, jest właściwe i polecam się Bogu jako mojemu Najwyższemu Sędziemu. Ponieważ takie zaufanie może w ostateczności być sprawdzone także przez utratę życia, stosownym symbolem jest wino przypominające krew naszego Pana. Krew Nowego Przymierza O tej krwi Jezus mówi w Łk. 22:19-20, że jest krwią Nowego Przymierza. Przymierze Stare - Przymierze Zakonu - oparte było o prawo, o wiedzę. Mając tę wiedzę, Żyd miał zgodnie z nią postępować i w ten sposób mógł 'przedłużać' swoje dni w ziemi obiecanej (Pwt. 4:39,40). W Hbr. 7:19 Paweł pisze jednak, że Prawo "nie uczyniło niczego doskonałym" (UBG), a więc sama wiedza o przykazaniach nie mogła wystarczyć. Dlatego opisując Nowe Przymierze, Jeremiasz podkreśla nie tylko element wiedzy - "Włożę moje prawo w ich wnętrzu" - ale także wewnętrznej motywacji - "i wypiszę je na ich sercach" (Jer. 31:31-34 UBG). Tą wewnętrzną motywacją musi być zaufanie do Boga; zaufanie, które jest gotowe na ofiarę życia - ofiarę krwi. To zaufanie Bóg poczytał Abrahamowi 'ku usprawiedliwieniu', jako postawę serca niezbędną dla rzeczywistej reformy charakteru (Rzym. 4:1-8). Ponieważ zatem wiedza nie jest wystarczająca, aby stawić się przed Bogiem sprawiedliwym, nasz Pan przelewa krew Nowego Przymierza, pokazując niezbędność zaufania do Boga - zaufania gotowego na ofiarę życia. Jak wspomniałem na wstępie komentarza, przymierze nie jest czymś, co można substancjalnie przyjąć - wypić pod postacią wina. Przymierze jest umową, w ramach której Bóg coś oferuje, ale stawia także określone warunki. Przymierze Nowe jest umową, w ramach której możemy otrzymać życie wieczne. Ale są także i warunki, pokazane pod postacią chleba i wina. Jezus jednak szczególnie akcentuje krew jako warunek uczestnictwa w Nowym Przymierzu. Nie dlatego, że nie ma tutaj miejsca na chleb - na zrozumienie prawdy - ale dlatego, że żadne zrozumienie nie pomoże, jeśli nie będzie mu towarzyszyło zaufanie poparte posłuszeństwem. Dlatego dobre świadectwo otrzymał Abraham i inni wierni Starego Testamentu. Nie rozumieli wielu spraw, które przyszły dopiero z pojawieniem się Jezusa Chrystusa. Ale w ramach tego, co im pokazano, postępowali z pełną gotowością również ofiarowania swojego życia, dlatego "zyskali chlubne świadectwo dzięki wierze" (Hbr. 11:7-40 UBG). Świadectwo w pełni odpowiadające grzechowi Adama złożył nasz Pan, dlatego usprawiedliwienie przychodzi przez jego ofiarę krwi złożoną w prawdzie i zupełnym posłuszeństwie (Rzym. 5:18,19 UBG).
10 czerwca uroczystą procesją teoforyczną zakończyliśmy oktawę Bożego Ciała. Przez osiem dni oddawaliśmy cześć Jezusowi Chrystusowi w Najświętszym Sakramencie. Mszy Świętej sprawowanej na zakończenie oktawy Bożego Ciała przewodniczył ks. prał dr Jan Biedroń. Ksiądz Proboszcz również wygłosił do zebranych wiernych homilię, w której wskazał na realną i prawdziwą obecność Jezusa Chrystusa w ofierze Mszy Świętej. – Znów powracamy do tamtej chwili Wielkiego Czwartku, kiedy Jezus wziął w swoje ręce chleb i zamienił go na swoje Ciało, a z wina, które wypełniało kielich, uczynił swoją Krew. „To jest Ciało Moje, które za was będzie wydane”, „Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi Mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22, 19–20). W Eucharystii Chrystus daje to samo Ciało, które wydał za nas na krzyżu, tę samą Krew, którą wylał „za wielu (…) na odpuszczenie grzechów” (Mt 26, 28) – wskazywał ks. prał. dr Jan Biedroń. Odnosząc się do kwestii związanych z codziennym życiem Ksiądz Proboszcz mówił o potrzebie pogłębionej refleksji nad pracą. – Wszyscy, którzy pracujemy, stajemy się współuczestnikami tego Bożego planu zadanego człowiekowi –czynienia sobie ziemi poddaną, współuczestniczenia w dziele przemieniania świata, przymnażania chleba – w różnych wymiarach naszych powołań i zadań. Tego chleba, który przemieniony staje się Jego Ciałem, pokarmem naszego uświęcenia i znakiem wieczności – z Nim, Królem Wieków. Człowiekowi jest potrzebna praca, w której się realizuje, duchowo i moralnie dojrzewa, która zapewnia mu środki do życia, staje się oparciem dla życia rodzinnego. Człowiekowi dzisiejszego czasu jest potrzebna refleksja nad pracą, jej etycznym wymiarem, moralną stroną. Dziękujemy Chryste za dobro pracy, radość pracy i plony pracy – mówił ks. prał. dr Jan Biedroń. Po Komunii Świętej Ksiądz Proboszcz poświęcił wianki z przygotowanych polnych kwiatów i ziół, które są symbolem ludzkiej pracy, a także darów od Boga, które służą ludziom i wszelkim stworzeniom na ziemi. Podobnie jak w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa po Mszy Świętej wyruszyliśmy do czterech ołtarzy przygotowanych przez: Rejon 1 i Wspólnotę Krwi Chrystusa, Rodzinę Adoracyjną i Różę Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Neokatechumenat, Rejon 3 i Rejon 4. Tradycyjnie po zakończonej procesji wszystkie dzieci otrzymały indywidualne błogosławieństwo wraz z pamiątkowym obrazkiem oraz słodkim poczęstunkiem. Wszystkim Rodzicom serdecznie dziękujemy, za przekazywane dzieciom, poprzez udział w procesjach i sypanie kwiatów, świadectwo wiary w obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.
Zmartwychwstały Chrystus pośród nas Według nauki Soboru Watykańskiego II żadna „społeczność chrześcijańska nie da się wytworzyć, jeżeli nie ma korzenia i podstawy w sprawowaniu Najświętszej Eucharystii; od niej zatem trzeba zacząć wszelkie wychowanie do ducha wspólnoty” (DK 6). Eucharystia jest wyjątkowym sakramentem. W nim bowiem prawdziwie obecny jest Jezus Chrystus, którego można adorować. Sakrament ten jest dla nas pokarmem przyjmowanym w Komunii św. Eucharystia uobecnia również zbawczą ofiarę krzyżową Jezusa Chrystusa. SAKRAMENT REALNEJ OBECNOŚCI CHRYSTUSA Przez wcielenie Syn Boży stał się człowiekiem i zamieszkał między nami. Przez ustanowienie Eucharystii Jezus — prawdziwy Bóg i człowiek prawdziwy — jest w szczególny sposób obecny wśród nas. Kiedy Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament? 1 Kor 11,23-27 Ustanowienie przez Chrystusa Najświętszego Sakramentu miało miejsce w Wielki Czwartek, w czasie Ostatniej Wieczerzy. Wspomina o tym św. Paweł, a także św. Mateusz, Marek i Łukasz. Ten ostatni zaznacza, jak bardzo Chrystus pragnął uczestniczyć w uczcie paschalnej, aby ustanowić sakrament swojej obecności, sprawiający nasze najgłębsze zjednoczenie z Nim. Powiedział do apostołów: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał” (Łk 22,15). Dlaczego Eucharystię można nazwać sakramentem obecności Chrystusa? J 6,32-35. 48-52 — Obecność "prawdziwa, rzeczywista i substancjalna" Pod postaciami chleba i wina obecny jest w najprawdziwszy sposób sam nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus. Jest On obecny, jak uczy Kościół, "prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie". (Por. Sobór Trydencki: DS 1651; KKK 1374). — Nie jest to obecność symboliczna Co znaczy, że obecność Chrystusa w Eucharystii nie jest symboliczna, lecz realna? Kościół posługuje się różnymi symbolami przypominającymi Jezusa Chrystusa, do których można zaliczyć obrazy, ikony, figury, a także krzyż. W tych wizerunkach Chrystus nie jest jednak realnie obecny, tak jak w Eucharystii. Wizerunki Chrystusa są tylko symbolami, znakami mówiącymi nam o Nim, o wydarzeniach z Jego życia, o Jego śmierci itp. w zależności od tego, co nam przedstawiają. Eucharystii jednak nie można rozumieć jako symbolu. Trzy określenia używane przez Kościół: "prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie" (por. KKK 1374), podkreślają realność obecności naszego Zbawiciela. To, co nazywamy nieraz chlebem i winem konsekrowanym, nie jest tylko symbolem, który przypomina nam o Chrystusie, lecz zasłoną zakrywającą Zbawiciela, obecnego pośród nas w absolutnie realny sposób. — Jezus Chrystus obecny jest "substancjalnie" Co oznacza, że Chrystus jest obecny substancjalnie pod postaciami eucharystycznymi? Konsekrowana hostia i konsekrowane wino nie jest hostią ani winem, lecz Ciałem i Krwią Chrystusa. Przypomina nam tę tajemniczą prawdę określenie: obecność "substancjalna" (por. KKK 1374). Istnieją zatem tylko widoczne dla nas postacie chleba i wina, substancjalnie jednak pod tymi znakami jest obecny cały Jezus Chrystus, Bóg i człowiek zmartwychwstały. Cały jest obecny i pod postaciami chleba, i pod postaciami wina. Inaczej mówiąc, w Eucharystii spotykamy się nie tylko z samym działaniem Zbawiciela lub ze skutkami tego działania, lecz z Nim samym. obecnym substancjalnie z naturą ludzką i Boską. Dlaczego nie można mówić, że obecność Chrystusa w Eucharystii jest tylko subiektywnym przekonaniem wierzących? — Chrystus obecny prawdziwie i rzeczywiście Obecność Jezusa nie jest tylko subiektywnym przekonaniem wierzących, bez pokrycia w rzeczywistości, czyli nie jest np. jakimś wymysłem lub wyobrażeniem o obecności Chrystusa w tabernakulum czy w Komunii św. Przeciwnie, jest faktem, w który wierzy Kościół. Tę prawdę podkreślają określenia: obecność "prawdziwa i rzeczywista" (por. KKK 1374). Jak oczy nasze widzą rzeczywisty świat i prawdziwych ludzi, tak wiara pozwala nam duchowo dostrzec prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie obecnego pośród nas Pana i Zbawiciela. Konsekrowany chleb i wino, a ściślej mówiąc: postacie chleba i wina mają nam przypominać tę niedostrzegalną dla naszych oczu obecność, będącą owocem niepojętej potęgi, miłości i pokory Boga-Człowieka. — Jezus Chrystus obecny pośród nas z Ciałem, Krwią, z duszą i Bóstwem Jaką prawdę wyraża stwierdzenie, że Chrystus jest obecny pod postaciami eucharystycznymi z Ciałem, Krwią, duszą i Bóstwem? Realizm obecności Jezusa Chrystusa podkreśla również określenie Kościoła, który mówi o Jego obecności pośród nas z Ciałem, Krwią, duszą i Bóstwem: "W Najświętszym Sakramencie Eucharystii "są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus" (Sobór Trydencki: DS 1651.)." (KKK 1374). Gdybyśmy o jakimś człowieku powiedzieli, że jest gdzieś z ciałem, krwią i swoją duszą, wyrazilibyśmy słowami fakt, że w najprawdziwszy sposób znajduje się on w jakimś miejscu: tzn. że nie jest obecny tylko "myślami" lub "duchem". To samo chce powiedzieć o Jezusie Chrystusie Kościół uczący, że w sakramencie Eucharystii jest On obecny z Ciałem, Krwią, duszą i Bóstwem. Sformułowanie to podkreśla również fakt obecności całego Chrystusa, to znaczy z Jego pełną ludzką naturą (Ciało, Krew i dusza) oraz Boską (Bóstwo). Pod postaciami chleba i wina spotykamy się z prawdziwym zmartwychwstałym Chrystusem, który, będąc Bogiem, równocześnie posiada pełną naturę ludzką. Gdzie jest Ciało Chrystusa, tam jest też Jego dusza i — na mocy unii osobowej — Jego Bóstwo. Przez Eucharystię "uobecnia się cały Chrystus, Bóg i człowiek" (Paweł VI, enc. Mysterium fidei; por. KKK 1374)". Cały Chrystus obecny jest zarówno pod postaciami chleba, jaki pod postaciami wina, a także cały utajony jest pod każdą ich cząstką. Dlaczego słowa: "to jest Ciało Moje", "To jest Moja Krew", w odniesieniu do Eucharystii Kościół rozumie dosłownie, jako mówiące o prawdziwym Ciele i prawdziwej Krwi Chrystusa? — To jest Ciało Moje, To jest Moja Krew Swoją wiarę w prawdziwą, rzeczywistą i substancjalną obecność Chrystusa w Eucharystii Kościół opiera przede wszystkim na Jego słowach, wypowiedzianych w czasie ustanowienia tego sakramentu. Jezus nie powiedział o chlebie: "oto symbol, oto przypomnienie mojej obecności", lecz: "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje." (Mt 26,26). Aby nie było wątpliwości, o jakie Ciało chodzi, św. Łukasz uściśli: "To jest Ciało moje, które za was będzie wydane" (Łk 22,19). Nie chodzi zatem o jakieś pozorne ciało ani o jego symbol, lecz o to Ciało, które za kilka godzin po ustanowieniu Eucharystii miało być wydane na śmierć. Podobnie o prawdziwej swojej Krwi — a więc o tej, którą przelał w niedługim czasie po ustanowieniu Eucharystii — mówi Chrystus: "to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów." (Mt 26,28) Co wskazuje na to, że zapowiadając ustanowienie Eucharystii, Jezus miał na myśli swoje prawdziwe Ciało i swoją prawdziwą Krew? — Wy też chcecie odejść z powodu nauki o Eucharystii? Nie miał na myśli żadnego symbolicznego swojego Ciała czy symbolicznej Krwi Chrystus, kiedy zapowiedział ustanowienie przedziwnego Sakramentu swojej obecności. Powiedział: "Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem." (J 6,55). Słuchacze nie mogli inaczej, jak tylko w sensie ścisłym zrozumieć tę naukę, dlatego, jak mówi św. Jan, sprzeczali się między sobą, mówiąc: "Jak On może nam dać (swoje) ciało do spożycia?" (J 6,52). Jezus, Nauczyciel Prawdy, nie dał żadnych dodatkowych wyjaśnień, aby rozwiać ewentualne pomyłki lub mylne rozumienie Jego słów. Nie udzielił ich nawet swoim wybranym uczniom, którym zwykle wyjaśniał na osobności niezrozumiałe przypowieści (por. Łk 8,9). Zamiast wyjaśnienia usłyszeli słowa: "Czyż i wy chcecie odejść?" (J 6,67). Jezus dał im przez to do zrozumienia, że dobrze pojęli Jego naukę ci, którzy odeszli, bo faktycznie nie mówił o symbolicznym, lecz o realnym i prawdziwym swoim Ciele i Krwi — pokarmie eucharystycznym.. W jakie inne niż eucharystyczna formy obecności Chrystusa wierzy Kościół? — Wielorakie formy obecności Chrystusa Zbawiciel obiecał, że pozostanie w swoim Kościele do końca dni jego istnienia na ziemi: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. " (Mt 28,20). Obietnica Chrystusa spełnia się dzięki Eucharystii, ponieważ pod postaciami chleba i wina jest On prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie obecny ze swoim Ciałem, Krwią, duszą i Bóstwem pośród nas. Jednak Zbawiciel jest z nami nie tylko dzięki Eucharystii. Przebywa w Kościele i będzie w nim przebywał aż do skończenia świata także w słowie Bożym, w zgromadzeniu modlitewnym, w ubogich i cierpiących, w sakramentach. Przypomina tę prawdę Katechizm słowami: "Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami" (Rz 8, 34), jest obecny na wiele sposobów w swoim Kościele (Por. Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 48.): w swoim słowie, w modlitwie Kościoła, tam "gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje" (Mt 18, 20), w ubogich, chorych, więźniach (Por. Mt 25, 31-46.), w sakramentach, których jest sprawcą, w ofierze Mszy świętej i w osobie szafarza, ale "zwłaszcza (jest obecny) pod postaciami eucharystycznymi" (Sobór Watykański II, konst. Sacrosanctum Concilium, 7.)." KKK 1373) Dlaczego eucharystyczna obecność Chrystusa jest wyjątkowa — Obecność Chrystusa w Eucharystii wyjątkowa Pomimo różnych rzeczywistych form obecności Chrystusa w Kościele Jego obecność Eucharystyczna jest wyjątkowa. Przez ten Sakrament cały Chrystus, Bóg-człowiek, substancjalnie uobecnia się pośród nas. Obecność eucharystyczna Jezusa Chrystusa "nazywa się «rzeczywistą» nie z racji wyłączności, jakby inne nie były «rzeczywiste», ale przede wszystkim dlatego, że jest substancjalna i przez nią uobecnia się cały Chrystus, Bóg i człowiek" (Paweł VI, enc. Mysterium fidei.)." (KKK 1374) Od jakiego momentu Chrystus jest realnie obecny pod postaciami chleba i wina? Mk 14,22-25 Momentem przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa jest konsekracja. Kiedy kapłan w imieniu Chrystusa i w zjednoczeniu z Nim mówi słowa: „Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, to jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane” oraz „Bierzcie i pijcie z niego wszyscy, to jest bowiem kielich Krwi mojej nowego i wiecznego Przymierza, która za was i za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów”, wówczas chleb i wino przeistaczają się w prawdziwe Ciało i Krew Chrystusa. Chlebem używanym do sprawowania Eucharystii powinien być chleb pszenny, winem — wino gronowe. Co znaczy, że obecność Chrystusa w Eucharystii jest stała? We wszystkich sakramentach Chrystus jest obecny przez swoje działanie. Ono to urzeczywistnia się w samym momencie sprawowania danego sakramentu, np. w chwili polewania wodą chrzczonej osoby i wypowiadania nad nią sakramentalnych słów albo też w momencie udzielania rozgrzeszenia przez kapłana. W Eucharystii natomiast Chrystus obecny jest w sposób trwały, czyli także po konsekracji, a nawet po Mszy św. Dlatego też można Najświętszy Sakrament przechowywać w tabernakulum, zanosić Komunię św. chorym itp. Jaką wartość posiada adoracja Najświętszego Sakramentu? Zmartwychwstały Jezus jest obecny pod postaciami chleba i wina prawdziwie jako Bóg i jako człowiek — ze Swoim ciałem, krwią i duszą. Ze względu na tę stałą i realną obecność czymś bardzo pożytecznym jest adoracja Najświętszego Sakramentu, częste wstępowanie do kościoła na modlitwę. Praktyki te stają się okazją do wewnętrznego wyciszenia, uspokojenia się i modlitwy. Powinno to być pełne miłości spotkanie z naszym Bogiem, Panem, Stwórcą, Zbawicielem i najlepszym Przyjacielem. Adoracja Najświętszego Sakramentu stanowi pomoc w głębszym przeżywaniu Komunii św., przypomina o obecności Zbawiciela w naszej duszy, o Jego bliskości, miłości i pokorze, która skłania Go do ukrycia swojej wielkości i potęgi pod osłoną odrobiny chleba i wina. Wszystko to dla nas, abyśmy bez lęku i przymusu zbliżali się do Niego, rozmawiali z Nim i okazywali Mu naszą miłość. Maryja pokazuje nam, jak patrzeć z miłością na Jej Syna, jak Go prawdziwie i z wielką pokorą adorować. Kto pragnie nauczyć się właściwej adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie, ten niech wpatruje się w Matkę Najświętszą i niech Ją prosi o taką miłość do Jej Syna, jaka rozpalała i nadal rozpala Jej Serce.