Wykrój który posiada udawany rozporek wygląda w ten sposób (możemy go sobie, jak z kieszeniami, dorysować do wykroju sami) Zszywamy udawany rozporek i przód spodni na lewej stronie. rozkładamy przód spodni na płasko i zaprasowujemy rozporek w jedną ze stron (raczej w lewo ) Spinamy całość.
Jak wszyć gumkę? Teoria mówi, że żeby gumka dobrze leżała, tunel musi być troszkę szerszy od gumki. Przykładowo – dla gumki 0,5 cm zrobiłabym tunel o szerokości około 0,8 cm. Obwiń gumkę w talii tak, żeby leżała lekko, ale stabilnie. Nie ściskaj się nią, bo halka nie ma być gorsetem, tylko wygodną bielizną.
Naucz się wkładać nogawki spodni do butów i utrzymywać je tak długo, jak potrzebujesz. Wideo dnia Krok 1. Połóż skarpetki na stopach, mniej więcej w połowie stopy. Wybierz skarpety, które są dopasowane do Twojego środkowego łydki i mają ciasną gumkę wokół krawędzi. Krok 2. Spasuj spodnie jeden raz wokół kostki.
Dżinsy i chinosy nie miewają mankietów (z jednym wyjątkiem), ale miewają ich namiastkę tzn. mogą być podwijane. I w ten sposób wracamy do prapoczątków spodni z mankietami, bo jak głosi legenda, król Edward VII wpadł na pomysł mankietów, gdy na wyścigach w Ascot zmuszony był podwinąć nogawki spodni, żeby ich nie ubłocić.
Dobrze, Jolka, mówisz! Tusia - spódnice z koła czy półkoła to nie jest szycie na jeden dzień! Spódnica musi się "odwiesić". Zepnij brzeg talii szpilkami - przód z tyłem - i przypnij spódnicę klamerkami do poprzeczki wieszaka, albo po prostu przypnij do zasłony tak, żeby górny brzeg stanowił linię prostą - na kilkanaście godzin albo i dobę.
Zwiń dłuższy, nawet 5–centymetrowy fragment nogawki na raz – pamiętaj o schowaniu szwów wewnątrz mankietu. To doskonała metoda na wyeksponowanie smukłych kostek i pokazanie oryginalnego obuwia. Jak podwijać spodnie? Nie zapomnij o dodatkach! Skoro wiemy już, jak podwinąć spodnie, zatrzymajmy się przy tym, co możemy pokazać
Na gorąco. Jeśli guma weszła głęboko między włókna, wykorzystaj wysoką temperaturę. Do tkanin, które można prasować, użyj żelazka. Na desce do prasowania rozłóż odzież, na niej papier do pieczenia lub karton. Nastaw żelazko na średnią moc, wyłącz funkcję pary i delikatnie przesuwaj żelazkiem po feralnej plamie.
Agrafkę podajemy sobie w tunelu, a ta ciągnie za sobą gumkę i gotowe. #5 Tkanina z ładnym brzegiem. Jak ciąć tkaninę, aby nitki nam się nie strzępiły. Do tego można kupić specjalne nożyczki z ząbkami. Znajdziecie je w pasmanterii. Dzięki tym nożyczkom nie trzeba nawet obrębiać brzegów. #6 Równe cięcie. Jak przyciąć
Jak uszyć proste spodenki ? idealne nie tylko na lato , a w zimniejsze dni wystarczy ubrać grube rajtuzy i wysokie obuwie i można w takich spodenkach latać praktycznie cały rok ;-) Specjalnie przygotowałam tutorial ala kurs szycia dla początkujących jak wykonać prosty wykrój spodenek i jak uszyć je w kilku łatwych krokach
Damskie spodnie dresowe z gumką u dołu pozwalają na tworzenie różnych stylizacji w sportowym stylu. Jak przyciągają młodych ludzi, w jakich są modelach, z jakiego materiału, co noszą ze spodniami dresowymi ze ściągaczami, żeby wyglądać stylowo?
RXtpoM.
Odpowiedzi Samodzielne skrócenie spodni prawie nic nie kosztuje. Musisz tylko mieć dostęp do maszyny, centymetr krawiecki oraz nici w odpowiednim kolorze. Za nici i centymetr zapłacisz ok. 8 zł. jak to zrobić Jeśli skracasz dżinsy, to najpierw je upierz, bo materiał może się zmierz, jaką długość powinny mieć nogawki. Odetnij je na odpowiedniej wysokości, zostawiając ok. 2 cm na podwinięcie. Dżinsy podwiń i przeszyj prostym ściegiem. Spodnie z innego materiału, np. wełny, podszyj ręcznie, aby ścieg był bez podwijaniaNogawki dżinsów możesz skrócić też w taki sposób, aby zachować oryginalne podwinięcia. Z odciętych części nogawek odkrawasz jeszcze nadmiar materiału, zostawiając ok. 1 cm od fabrycznego przeszycia. Wypruwasz stare przeszycie i przyszywasz na maszynie po śladzie wyprutej nitki. monha 97 odpowiedział(a) o 17:03 zrób pinrolle albo idź do krawcowej :D Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Lampasy to kolejny sposób na ciekawe ozdobienie szytej odzieży. Stały się ostatnio bardzo modne - można je kupić w najróżniejszych kolorach, z ciekawymi napisami i wzorami. Spodnie, bluzki, kurteczki z dobrze wkomponowanymi lampasami na pewno staną się oryginalne i niepowtarzalne. Co będzie nam potrzebne: skrojona bluzeczka / spodnie taśma lampasowa nożyczki, szpilki, podstawowe narzędzia krawieckie Krok po kroku: LAMPASY NA SPODNIACH Wycinamy elementy spodni, wszywamy ewentualne kieszenie i zszywamy nogawki po zewnętrznej stronie. Szwy dobrze rozprasowujemy Nogawki rozkładamy na płasko i skupiamy się na szwie - przykładamy do niego środek lampasa Przypinamy go od samej góry spodni - NIE NACIĄGAMY ani materiału spodni ani taśmy lampasowej! Kończymy równo z dolną krawędzią Przyszywamy ściegiem prostym - najpierw z jednej strony Następnie z drugiej strony - najlepiej zacząć od tej samej krawędzi (aby lampas nam się nie przekręcał) Lampas przyszyty Kończymy spodnie - zszywamy drugą stronę nogawek, łączymy je szwem krokowym, wszywamy tunel na gumkę na górze. Nogawki podwijamy lub wszywamy ściągacz OZDABIANIE KIESZENI LAMPASEM Wycinamy kieszeń, zaginamy i zaprasowujemy górną krawędź Do zagiętej krawędzi przykładamy tasiemkę lampasową i przyszywamy ją z dwóch stron. Brzegi odcinamy równo z kieszenią Następnie podwijamy pozostałe krawędzie kieszeni Tak przygotowaną kieszeń przykładamy do spodni / bluzeczki i przyszywamy LAMPASY NA RĘKAWACH Tu już króciutko ;) Rękaw składamy na pół i zaznaczamy jego środek Dokładnie na wyznaczonej linii przypinamy lampas - od górnej do dolnej krawędzi Taśmę przyszywamy z dwóch stron Rękawy zszywamy i wszywamy do bluzy Gotowe !
Jakiś czas temu zaczęłam się rozglądać za wykrojem na legginsy. Ciężka sprawa jeśli szuka się konkretnego wykroju a w moim przypadku takiego który ma tylko jeden szew - przez środek. Nawet na Papavero znalazłam takie co mają szwy po obu stronach a ja takich nie chciałam. Widziałam też tutorial na kanale "Co za szycie" ale nic z niego nie zrozumiałam. W końcu postanowiłam uszyć legginsy z wykroju na wąskie spodnie zamieszczonego we wrześniowej Burdzie. Podzielę się z Wami moim doświadczeniem. Zanim się zabrałam za szycie, sprawdziłam obwód mojego uda i szerokość nogawki wykroju w tym miejscu. Wykrój był jakiś centymetr mniejszy. To mnie ucieszyło, bo gdy szyję z mocno elastycznego materiału i chcę aby ciuszek był obcisły to nie dość, że nie dodaję na szwy to jeszcze odejmuję nawet dwa centymetry - w zależności od rozciągliwości tkaniny. Te spodnie/legginsy zamierzałam uszyć z mocno rozciągliwej dzianiny high-tech w kolorze ciemnobrązowym więc odrysowałam ten rozmiar, który był właśnie o tę ciutkę węższy ode mnie. Oryginalny wykrój zwęziłam dodatkowo na dole nogawek, po zmierzeniu tamże wykroju a potem sobie nogi w kostce i stwierdzeniu, że "będą mi latać". Zrezygnowałam też ze wstawek i suwaczków. Moim celem były zwykłe legginsy. Po wycięciu wykroju zabrałam się za szycie. Ponieważ nie byłam jeszcze do końca pewna wykroju, postanowiłam najpierw całość sfastrygować, na maszynie. W końcu to tylko pięć szwów, szybko idzie. Nogawki pospinałam gęsto szpilkami i poprzeszywałam długim ściegiem po szpilkach - mogłam to zrobić bo materiał był dość mięsisty i szpilki się w niego zapadały nie robiąc szkody igle. Najpierw poszły nogawki a potem szew środkowy. Po zeszyciu wszystkich szwów założyłam spodnie na tyłek i przed lustro. Na przymiarce wyszło, że odstają na plecach/lędźwiach. Chwilę się pogimnastykowałam celując szpilkami w swoją pupę i po zdjęciu spodni ukazała się niezbędna do zrobienia korekta: Linię wpięcia szpilek poprawiłam linijką a następnie odrysowałam nad nową linią nowy brzeg z uwzględnieniem zapasu szwu - dałam przy tych spodniach 1,5 cm zapasu. Odcięłam zbędny kawałek. Korektę od razu naniosłam sobie na wykrój - kolejne, podobne, będę mogła już szyć w ciemno. Teraz już pora na szycie! Fastrygę wyciągnęłam na razie tylko ze szwu środkowego - bez tego nie mogłabym przecież zeszyć nogawek :-) Ustawiłam sobie na maszynie taki ścieg elastyczny. Można też zamiast takiego ustawić wąziutki zygzak. Zabrałam się za szycie i szyłam tuż obok fastrygi. W sumie głupio zrobiłam, że nie założyłam do fastrygowania np. czerwonych nici...totalnie plątało mi się to w oczach. Skorzystajcie proszę z mojego gapiostwa i zakładajcie do takiego fastrygowania kontrastowe nici :-) Po zeszyciu nogawek wyciągnęłam fastrygę i dopiero teraz przeleciałam brzegi overlokiem. Szwy dobrze jest ładnie rozprasować na boki. Po zeszyciu obydwu nogawek, włożyłam jedną w drugą i zeszyłam szew środkowy. Przy tej czynności jedna nogawka zostaje na prawej stronie a drugą wywracamy na lewą. Na zewnątrz mam tą wywróconą. Ten szew potem też rozprasowuję na boki. Teraz pasek. Wykrój go nie przewiduje i mam tutaj dla Was taką wskazówkę abyście na linii pasa, korzystając z tego wykroju i krojąc z bardzo elastycznego materiału - nie dodawały zapasu na szew. Ja dodałam i pierwszy pasek musiałam wyciąć, bo było za wysoko. To pewnie też dlatego, że mój materiał jest rozciągliwy również po długości. Na pasek skroiłam pas materiału o szerokości ok. 8-9 cm (miałam 3 cm-wą gumkę) i długości 3 cm krótszej niż mój obwód pasa. Skrojony pasek zeszyłam po szerokości. Pasek złożyłam na pół rozkładając szwy na boki i przypięłam do szwu tylnego spodni. Następnie pasek równomiernie przypięłam jeszcze w trzech miejscach do spodni - na środku przodu i po bokach i przyszyłam overlockiem. Ponieważ wycięty pasek był węższy niż obwód spodni, naciągałam go już szyjąc tak aby spodnie ładnie się wdały. Zostawiłam otwór na wciągnięcie gumki. Odmierzyłam gumkę tak aby komfortowo obejmowała mnie w pasie i za pomocą agrafki wciągnęłam ją w tunel pasa. Wciągniętą gumkę zeszyłam na płasko trzema gęstymi zygzakami a potem zaszyłam pozostawiony na jej wciągnięcie otwór. Dolne brzegi nogawek podłożyłam podwójną igłą. Aha, zapomniałam napisać, że oryginalny wykrój skróciłam o 5 cm. Mam 163 cm wzrostu. Na koniec przejechałam jeszcze podwójną igłą zapas szwu pasa zaginając go na spodnie. Żeby równiutko wyszło użyłam stopki do ściegu krytego - ma ona taki wygodny "ogranicznik". Dzięki temu mój podwójny szew biegnie ładnie równiutko wzdłuż linii wszycia paska. Tym razem nie robiłam sesji zdjęciowej, no bo i po cóż miałabym świecić swoimi czterema literami Wam po monitorach :-) Spodenki prezentują się następująco z przodu i tyłu. Wyszły takie troszkę luźniejsze legginsy, coś między wąskimi spodniami i klasycznymi legginsami. Jeszcze ich tak na prawdę nie nosiłam, tylko uprałam i leżą i zastanawiam się czy to udany projekt czy nie? Pozdrawiam!!!